30 'THE FAULT IN OUR STARS'
Hi!
Jako, że dzisiaj nic ciekawego się nie działo, postanowiłam podzielić się z wami moimi refleksjami dotyczącymi książki oraz filmu ,,Gwiazd naszych wina". Z góry podkreślam, że nie jestem zbyt dobra w opisywaniu odczuć. Nie hejtuję ani filmu, ani książki. Jest to moje zdanie, rozumiem, że nie każdy może się z nim zgadzać. Miłego czytania! :3
Książka:
Genialna! 10/10. Wszystko opisane w cudowny sposób. Jest to jedna z pierwszych książek jakie przeczytałam (powyżej 300 stron). Jest w niej opisane prawdziwe życie, a nie takie, jakie myślimy, że jest. Książkę czyta się bardzo szybko, ja przeczytałam w około 3-4 godziny. I żałuję, że to już koniec. Spodziewałam się tego, że książka zakończy się w połowie zdania, tak jak w ,,Ciosie udręki". Nie stało się tak, ale nie żałuję. Zakończenie genialne. Z chęcią do niej powrócę. Wszystkim serdecznie polecam! :)
Film:
Ok, mógł by być bardziej szczegółowy. 6/10. Film postanowiłam po przeczytaniu książki obejrzeć ponownie. Zawiodłam się na nim. Ogólnie, jest dobry. Jednakże brakowało mi w nim wielu, naprawdę wielu elementów z książki. Dialogi, wydarzenia, niektórych tam nie było. Rozumiem, że nie chcieli robić za długiego filmu, ale nawet gdyby miał 5 godzin, obejrzałabym go z chęcią. Musiałby tylko mieć więcej szczegółów. Oglądając film miałam wrażenie, jakby dodali do obcej fabuły kilka wydarzeń z GNW. Film mi się podobał, jest świetnie opracowany. Tylko, jak już wcześniej pisałam, brakuje mi tutaj wielu szczegółów, dialogów itd.
Mam nadzieję, że pierwszy taki wpis na moim blogu wam się spodobał! :)
Na razie!

0 komentarze